Wawer i Falenica

Dzisiejsza Nocna masa biegła uliczkami południowo-wschodniej Warszawy. Przybyło 9 osób, do celu na placu Zamkowym powróciło 8. Pogoda była „aż za dobra” – ponad 20 stopni nawet o samym poranku. Choć pogoda zachęcała do lenistwa, grzechem by było nie jeździć :)
Dystans 52km. Czas: 0:15 – 4:45.

nocna 08-08-2015

Przejazd Świeczkowy Czajnika (2015)

Jak co roku, tym razem po raz ósmy, Czajnik zorganizował „przejazd świeczkowy” szlakiem warszawskich pamiątek po Powstaniu. Swoją nazwę zawdzięcza temu, że podczas niego zapalamy świeczki na powstańczych pomnikach. Na Rondo Romana Dmowskiego, tradycyjny punkt startowy, przyjechało 48 rowerzystów.

Obserwując coroczne miejsca zbiórki 1 sierpnia o godzinie „W” nie sposób nie zauważyć, że i wśród „nierowerowych” warszawiaków dzień ten cieszy się coraz większą pamięcią. Co rok więcej ludzi zbiera się w takich miejscach, a przeciśnięcie się, i to z rowerem, na niedługo przed wybiciem godziny, jest praktycznie niemożliwe. Zatem za rok trzeba pamiętać, aby być odpowiednio wcześniej ;)

DSCN2925
Czytaj dalej

Grunwald 2015

18 lipca 2015, w ramach „nie-nocnej” masy pojechaliśmy na wycieczkę pociągowo-rowerową na grunwaldzkie pola, w celu biernego uczestnictwa w odbywającej się tam imprezie rocznicowej. Było nas 8 osób, w tym dwoje dzielnych młodzieńców – 9- i 10-latek. Wyruszyliśmy pociągiem z Warszawy do Działdowa, następnie rowerami na Grunwald. Powrót w analogiczny sposób. Licząc również podróż bezpośrednio od i do domu, każdy z nas przejechał około 80-90 kilometrów (w tym miejscu największe brawa należą się uczestniczącej młodzieży!:).

Poniżej dokumentacja fotograficzna. Zdjęcia autorstwa Tande.

grunwaldzka_001

Czytaj dalej

City i 4:0

Dzisiejsza nocna masa była z kilku powodów wyjątkowa. Po pierwsze była to najcieplejsza dotychczas w tym roku nocnomasowa noc. Temperatura nie spadała raczej poniżej 18 stopni. Po drugie – wygrana Polski z Gruzją 4:0 spowodowała specyficzne ożywienie na warszawskich ulicach. Aby nie tracić nic z tej atmosfery, nocna masa przejechała wieloma najruchliwszymi (nie mylić z: największymi) ulicami naszej śródmiejskiej dzielnicy oraz bulwarem wiślanym.

Jak na ironię, około 2:30 ta bezdeszczowa noc zaskoczyła nas piękną burzą i ciepłym, letnim już deszczem. Zakończenie jazdy było zatem przyspieszone :) Tym, którym było mało, przypominamy – kolejna masa za miesiąc, w nocy z 11 na 12 lipca 2015, o północy na placu Zamkowym!
masa 2015-06-13

U-lock i stojak „U” nie gwarantują bezpieczeństwa

Przypięcie roweru u-lockiem do porządnego stojaka (czyli przede wszystkim: nie-„wyrwikółka”) to podstawa zabezpieczenia roweru przed złodziejem. Zazwyczaj metoda ta się sprawdza. Wielokrotnie w ciągu ostatnich 5 lat spotkałem się w internecie z apelami byłych właścicieli rowerów o pomoc w ich odnalezieniu – zawsze pojawia się wówczas pytanie „czym był przypięty rower”. Nie przypominam sobie, aby w którymś z takich przypadków padła odpowiedź: u-lockiem. Zawsze była to metalowa linka w plastikowej oprawce.

Dlatego jak w obecnym sezonie w ciągu jednego tygodnia zobaczyłem na warszawskich ulicach, i to w jednej dzielnicy (Żoliborz) dwa przykłady nieskuteczności tych dobrych sposobów, wywołało to moje zainteresowanie.
Czytaj dalej